
Często widzimy ten obrazek w Biurze Zawodów: rodzic jest pełen entuzjazmu, a dziecko chowa się za jego nogą, patrząc niepewnie na tłum i hałas. Czy to znaczy, że bieg nie jest dla niego? Wręcz przeciwnie! Survival Race Kids to często punkt zwrotny dla nieśmiałych dzieci.
Strach ma wielkie oczy (tylko na początku)
Lęk przed nowym jest naturalny. Dziecko boi się, że: „wszyscy będą patrzeć”, „będę ostatni”, „nie dam rady”. Dlatego nasze biegi nie są wyścigiem.
- Brak rywalizacji: Nie ma podium ani pomiaru czasu dla najmłodszych.
- Tłum daje siłę: Kiedy dziecko widzi rówieśników, którzy też są ubłoceni i zmęczeni, czuje przynależność do grupy. „Skoro oni biegną, ja też mogę!”.
Metoda małych kroków
Dla wycofanego dziecka sukcesem nie jest medal, ale samo wejście na start.
- Krok pierwszy: Założenie koszulki startowej (poczucie bycia w drużynie).
- Krok drugi: Rozgrzewka ze sceny (naśladowanie ruchów w grupie).
- Krok trzeci: Pierwsza przeszkoda. Każdy z tych etapów buduje pewność siebie. Zauważyliśmy, że dzieci, które na starcie płakały i trzymały mamę za rękę, na mecie często pytają: „Kiedy następny bieg?”.

Rola Rodzica-Wspieracza
Jeśli masz nieśmiałe dziecko, Twoja rola jest kluczowa. Nie zmuszaj, nie popychaj, nie krzycz „biegnij szybciej!”. Bądź obok. Powiedz: „Przejdziemy to razem”. Twoja spokojna obecność to bezpieczna baza, z której dziecko w końcu wyruszy na podbój świata.

